wujek google leci w kule.

za siedmioma lasami za siedmioma górami było tak :
miałem chwilowo leżący telefon z androidem (ustawienia fabryczne zaaplikowane), no i zachciało mi się zrobić z niego video serwer do kamery.
Zatem chciałem zainstalować coś w stylu IPwebCam etc. jakiś soft do obsługi. w sumie nic prostszego, odpalamy android market i pobieramy aplikację. Oczywiście najpierw skonfigurowałem sieć WLAN, wszystko ok, internet bankowo jest w telefonie. Jako że telefon na fabrycznych ustawieniach zatem Android Market przywitał mnie prośbą o zalogowanie do konta google, i tak też zrobiłem…. a właściwie nie zrobiłem… bo nie mogłem.. nie chciało mnie zalogować , google coś pisał do mnie że ma chwilowy kłopot z siecią , czy też połączenie jest niestabilne itd itp
hmm pomyślałem „no taki lajf bywa, spróbuję za chwilę” . Próbowałem. Tego wieczora jeszcze 5 razy i nic. Odłożyłem to w cholere ale już coś mi świtało, jednak postanowiłem na drugi dzień spróbować bo może te ‚kłopoty ze stabilnością’ już przejdą. Zatem na drugi dzień 3 próby i dalej google nie wpuszcza mnie PO MIMO że mam działający WLAN i podaję PRAWIDŁOWE dane do logowania.

No i to co wcześniej mi zaświtało postanowiłem sprawdzić, telefon jak wspomniałem był nie używany, zatem włożyłem do niego kartę SIM. i nagle CUD ! LUDZIE CUD POWIADAM! Wszelkie kłopoty ze ‚stabilnością łącza’ znikają i telefon pięknie po WLAN loguje sie na moje konto googla….KREW SIĘ GOTUJE, ponieważ nie lubię oszustw i niedomówień – google chce wiedzieć wszystko .  Zamiast napisać po prostu „hej ! To nie tablet, masz tu dziurę na kartę SIM to ją włóż bo interesuje nas Twój numer telefonu i operator sieci jakiej używasz”, a google pisze jakieś pierdoły mijające się z prawdą o stabilności łącza….

 

 

wujek google leci w kule.