Vista / Seven z usb – podejście nr. 2

Ponieważ napędy optyczne podobnie jak stacje dysków (pamięta ktoś?) z racji ich mechanicznej natury są zawsze powodem utrapień , najlepszym wyjściem jest ich nie używanie (często napęd niby działa ale wyjątkowo kaprysnie).
Nie będe tu pisał o systemach bazowanych na Linuksie ponieważ jest to już standard (mamy : -1.unetbootin -2.Narzedzia w samych dystrybucjach -3.Obrazy hybrydowe iso do ‚wypalania’ na urządzeniach usb).

Natomiast co ciekawe najlepsza droga do bootowalnej instalacji Windows Vista lub Seven prowadzi też poprzez linuksa.Narzędzi takich sprawdziłem ok 8 i ten działa bezbłędnie (testowałem maksymalnie na napędzie 32GB)

Program o którym mowa to WinUSB.
Posiada w zasadzie dwie opcje, jedna zgrywa niezbędne pliki na pendrive i druga (pewniejsza), robi to samo i do tego preparuje odpowiednio partycje i instaluje bootloader .

Prościej już się nie da (jako root) :
winusb –format /home/user1/winseven.iso /dev/sdc

podajemy pliko iso i urządzenie do ‚zrobienia’ (jeśli nie jesteś pewien urządzenia użyj fdisk -l). UWAGA! Podajemy urządzenie a nie konkretną partycję (podanie sdc1 jest błędem) !!!

PS.System Windows XP to osobny temat którego nie przerabiałem w kwestii bootowania z pendrive.

Reklamy
Vista / Seven z usb – podejście nr. 2

Szyfrowanie bez męczarni !

Przez całe lata byłem ‚wyznawcą’ zabezpieczania prywatnych danych przy pomocy TrueCrypta. To właśnie tym programem mam zaszyfrowane prawie wszystkie nośniki nie systemowe. Sprawa dotychczas prosta, miałem zainstalowanego TC pod linuksowymi maszynami oraz na jednym komputerze z windowsem i podobnie w pracy. Przez te lata raz tylko trafiła się sytuacja że coś poszło nie tak i straciłem dostęp do szyfrowanej partycji (ale to nie ma związku z dalszą częścią wpisu).

Onegdaj poszukiwałem sposobu aby zaszyfrować w zainstalowanym Debianie na dysku, partycje /home oraz /backups . No i w oczywisty sposób trafiłem na informacje o systemie LUKS (obsługiwanym poprzez cryptsetup). Generalnie zalet jest cała masa, ale najważniejsze to :

  • Działa w 95% dystrybucji bez potrzebu dodawania jakiegokolwiek pakietu.
  • Obsługa już na etapie init-a czyli w chwili rozruchu można podmontowac zaszyfrowane systemy plików
  • Jest bardzo powszechny i na otwartej licencji , zatem w kwestii ‚gardłowej’ usterki jest szansa na pomoc ze strony społeczności.
  •  w razie usterki systemu (utraty bootwania) dowolna płyta Live daje nam dostęp do danych.

Dwie bardzo przydatne cechy (bardzo!) :

  • środowiska graficzne (Gnome, KDE, LXDE), po wykryciu nośnika zaszyfrowanego LUKS poproszę o hasło i… to wszystko , mamy dostęp do danych. Prościej się nie da !
  • W przypadku nośników usb GENIALNĄ cechą jest to iż pod systemami windows mamy dostępny (oczywiście darmowy i na licencji GPL) pakiet FreeOTFE, który jest dokładnie interpretacją LUKSa ! Zatem mamy dostęp do danych pod systemami XP/Vista/Seven. Z własnych doświadczeń zdecydowanie zalecam, wykonać inicjalizację nośnika pod linuksem (np. cryptsetup luksFormat /dev/sdc1 ), ALE tak utworzony wolumin formatować pod windowsem na NTFS (właśnie poprze FreeOTFE). Mamy naprawdę wygodny nośnik do bezpiecznego przenoszenia danych. I w odróżnieniu od TrueCrypta oprogramowanie musimy instalować TYLKO pod windowsem, a linuks obsługuje ‚tak po prostu’
Nie będę powielał istniejących już poradników dlatego polecam googla, oraz od siebie linki w temacie :
Szyfrowanie bez męczarni !